Klima Lyrics

Klima lyrics

Molesta

Rate this song:
1 2 3 4 5
No votes yet, be the first!
Klima Video:
Lyrics to Klima Nadchodz¹ w kapturach postacie
To nie mnisi to ?li i ³ysi to Klima kapiszi
Nigdy nie mów nie do wiary stary
¯e jednocz¹ nas te same dziary
To my nocne mary
Parê osób zjednoczonych mistycznie
Na skórze alfabetycznie Europa mówi¹c geograficznie
To co honorowe pieczêtujê krwi¹
Muzyk¹ zmolestowan¹ technik¹
Bo niewa¿na jest sytuacja
Klima korporacja w si³ê ro?nie
Wiêksz¹ ni¿ bomby które rozjeba³y Bo?niê
Poczekaj a ka¿dy z nas doro?nie
Postara siê i przyjmie pozycje
W ?wiecie który pierdoli policjê
Nasze produkcje s¹ skazane na banicjê
Rok po ukazaniu
Chuligañski raport z osiedla w najlepszym wykonaniu
Aha, aha w Klimie nie wszyscy rymuj¹
Ale wszyscy w t¹ sam¹ drogê kieruj¹
Razem blanty roluj¹, zarobkiem siê dzia³kuj¹
A przede wszystkim nawzajem szanuj¹
Bo nasze zadanie to molestowanie
Leszczy ?ciemnienie, sprytne przekrêcanie
Zadaj Kaczy jeszcze jedno pytanie
Ja bez k³opotu odpowiem ci na nie
Proceder na zawsze w Klimie zostanie
Tu ka¿dy z ch³opaków ma w³asne rozeznanie
Wie z kim trzeba trzymaæ a komu obiæ baniê
Wiêc lepiej uwa¿aj je?li stoisz w ciemnej bramie
Nie jeste? w porz¹dku czeka ciê oklepanie
Tu centrum i Grochów wkracza nies³awny Proceder
Chada i Kacza
Nie ma amatorki ka¿dy czym? siê odznacza
Przekaz tylko dla prawdziwych nie szukamy s³uchacza
Nie kminisz slangu to poszukaj t³umacza
U nas zawsze jest zgoda swój swojemu wybacza
Jeden równy drugiemu Klima to zaznacza
Czasem jakie? k³opoty ale nikt nie rozpacza
To s³owa ch³opaków zrzeszonych w Klimie
Prawdziwa zajawka która nigdy nie minie
My gustujemy w blantach a nie w tanim winie
I to nam daje moc palacz Heleny ginie
Dlaczego to jaracie ja tego nie rozkminiê
I widzê to na co dzieñ nie na seansach w kinie
Pokój dla wszystkich ludzi z mojej dzielnicy
Grochów i ?ródmie?cie sami ostrzy zawodnicy
Chuligani Legii prosto ze stolicy Warszawa
To moja okolica Proceder warszawska ulica
Ref. [x2]
To my niechciani nie lubiani u swoich szanowani
Czy ju¿ rozpoznani Klima zawsze nastukani
Dopiero wtedy jak zaczêli?my u Kaczego
Przy pomocy Konrada i jego brata ciotecznego
Za blatem chujowego komputera Atariego
Szumi¹ce podk³ady ale to nic wstydliwego
Teraz Chada sza kchp Vienio r do o do d
Te osoby dzia³aj¹ w Klimie
Wiesz co? to klops na ja?wê
I w ogóle nie u¿ywaj tego s³owa niech bêdzie obca ci nasza mowa
Wielkie pozdrowienia dla ch³opaków z Mokotowa
Nie mogê zapomnieæ o swoich braciach z Ursynowa Klima
Nie mówi ci nic wiêc po chuj siê pucujesz
Szanownej Klimie plany krzy¿ujesz
Nie ka¿demu siê zawsze dobrze wiedzie
I pamiêtaj prawdziwych przyjació³ poznaje siê w biedzie
Teraz zdrowie wszystkich bliskich chcia³em wypiæ
Dobre ch³opaki z Klimy mo¿ecie zawsze na mnie liczyæ
Ref. [x4]
(?) to my niechciani nie lubiani u swoich szanowani
To my niechciani nie lubiani u swoich szanowani u swoich szanowani.
[ These are Klima Lyrics on http://www.lyricsmania.com/ ]
Other Molesta Lyrics
Comments to these lyrics
Leave a Comment
No comments to these lyrics yet, be the first!